Rano ponownie spotkaliśmy się z panem przewodnikiem, którym był Zbigniew Kozłowski, być może niektórym znany jako aktor. Oprowadził nas po Podziemiach Krakowskiego Rynku. Poznaliśmy życie centrum dawnego Krakowa, oglądając fragmenty wykopalisk, znajdujące się kilka metrów poniżej poziomu dzisiejszego placu oraz wydobyte tam przedmioty, ukazane w pieknej, multimedialnej wystawie. Następnie udaliśmy się na spacer przez Stare Miasto. Zobaczyliśmy m.in. Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Maius, Bramę Floriańską czy Barbakan. Nastepnie przejechaliśmy w dalszą część Krakowa, by odwiedzić Muzeum Kościuszkowskie, które znajduje się u stóp Kopca Kościuszki, usypanym przez mieszkańców miasta w hołdzie naszemu bohaterowi narodowemu. Nawet pogoda tego dnia z nami współpracowała. Grzmiało i padało, kiedy byliśmy pod dachem, a gdy szliśmy na szczyt na chwilę wyszło słońce. Na zakończenie ciekawie spędzonego czasu atrakcje, dla niektórych jedne z ważniejszych: Galeria Bronowice oraz basen hotelowy Dla każdego coś miłego
PS. Tego dnia prawie nie chodziliśmy - tylko 15 000 kroków